replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1485 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 57
wtorek, 22 stycznia 2019 r.
imieniny: Anastazegoi
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Pan Snaksarew i jego dzieci
Pan Snaksarew i jego dzieci

Obrazy układają się w baśń: pięknookie dziewczyny, książę, konie i na koniec poeta o zielonych oczach. Wybranką serca Gałczyńskiego była urodzona w Kaliszu Natalia Awałow. Historia jej rodziny odsłania kolejny fragment z dziejów miasta

Kto pamięta w Kaliszu Piotra Dmitriewicza Snaksarewa? Jak wynika z brzmienia nazwiska był on Rosjaninem. Przez długie dziesięciolecia nauczyliśmy się nie kochać tej nacji. W powszechnej świadomości z XIX-wiecznych przedstawicieli zaborczych władz jedynie gubernator Daragan i wicegubernator Rybnikow zasłużyli na szacunek Polaków. Snaksarew piastował urząd naczelnika powiatu kaliskiego i, jak wymienieni powyżej, cieszył się sympatią. Panowie musieli się znać, bo lata ich państwowej służby się nakładają. Historię buduje polityka, ale przede wszystkim ludzie. Prywatnie pan Snaksarew miał powody, żeby lubić miasto nad Prosną: tutaj urodziły się jego dzieci, tutaj najmłodsza z córek wzięła ślub i tutaj przyszła na świat jego wnuczka Natalia Awałow, w przyszłości żona Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.

Ślub w pułkowej cerkwi
Piotr Dmitriewicz trafił do Kalisza jako młody oficer i mąż córki radcy dworu Jelizawiety Justinowej z Sołogubów. W kraju dopalało się właśnie powstanie styczniowe, ale nad Prosnę niespodziewanie nadchodziły lepsze czasy. Miasto ponownie otrzymało status guberni (1867). Przemysłowcy i pozytywiści, idealiści i handlowcy oraz okoliczne ziemiaństwo, nierzadko idąc ramię w ramię, w tym okresie zbudowali legendę bogatego, gubernialnego Kalisza. Czytelnymi znakami dostatku stały się budowle ratusza (1889) i teatru (1900). Architektura krzyczała to, o czym wszyscy wiedzieli: „To miasto ma ambicje!”. Pod okiem gubernatora Daragana rozkwitł park oraz stowarzyszenia kulturalne. Okres prosperity, przypieczętowany otwarciem linii kolejowej, trwał nieprzerwanie do wybuchu pierwszej wojny światowej.
Toteż w niedużym Kaliszu zamożnej rodzinie Snaksarewów z pewnością żyło się wygodnie. Wystarczył spacer po parku. Starannie pielęgnowany ogród z oranżerią, sztucznymi ruinami, domkiem szwajcarskim, zwierzyńcem z danielami i klatką egzotycznego ptactwa mógł się wydawać przejściem do świata luksusu. Otwierała go elegancka kawiarenka, stojąca po drugiej stronie mostu Teatralnego, gdzie w porze letniej przygrywała orkiestra 15. Aleksandryjskiego Pułku. Na miejscu było zatem prawie wszystko: praca, rodzina, godziwa rozrywka. Jedynie córki naczelnika po odpowiednią edukację wysłano daleko od domu, ale za to blisko carskiego dworu. Wiera, jak jej siostry – Marusia i Jelizawieta, uczęszczały do elitarnego Instytutu Maryjskiego w Petersburgu. I jak w bajkach bywa, a czasami dzieje się naprawdę, na swoim pierwszym balu dziewczyna poznała gruzińskiego księcia Konstantego Nikołajewicza Awaliszwilego, korneta w 15. Aleksandryjskim Pułku Dragonów. Podobno on zachwycił się niezwykłymi szarymi oczami panny i wiotkością jej kibici, a ona? Wszystko mówią zdjęcia, na których widać kruczoczarnego przystojnego mężczyznę. To była para sezonu, para, o której się mówiło. W terminie przewidzianym dworską etykietą Piotr Dmitriewicz otrzymał wezwanie do przedstawienia swojej najmłodszej córki na dworze. Wydarzenia potoczyły się szybko. Kawalerzysta został przyjęty, ale na życzenie ojca córka wróciła do domu (w rodzinnym mieście ukończyła państwowe gimnazjum). 28 lipca 1904 r. Wiera i Konstanty wzięli ślub w pułkowej cerkwi pw. św. Jerzego w Kaliszu. Świątynia znajdowała się w dawnym budynku sali musztry Korpusu Kadetów (dzisiejsze Centrum Kultury i Sztuki). W bryle jeszcze widać ślady tamtego czasu – wieżyczkę od strony ul. Łaziennej. Dawniej szczyt przyciągał oczy prawosławnymi krzyżami i charakterystycznymi wschodnimi kopułkami.

Zacny człowiek
Drogę Snaksarewa jako naczelnika powiatu kaliskiego trudno szczegółowo rekonstruować. Udało się wychwycić dwa wydarzenia. Nazwisko Piotra Dmitriewicza widnieje pod dokumentem sprzedaży posesji od Fryderyka i Emmy Nergerów, zakupionej przez Skarb Cesarstwa Ruskiego jako plac budowy soboru pw. Piotra i Pawła, głównej świątyni dla wyznawców prawosławia. Gdyby ogromnej pięciokopułowej cerkwi nie rozebrano w międzywojniu, stałaby ona dzisiaj na pl. Konstytucji (przy wjeździe na pl. św. Józefa). Akt sprzedaży podpisano 29 września 1874 r. w kancelarii ziemiańskiej rejenta Teofila Józefa Kowalskiego (zbiory Archiwum Państwowego w Kaliszu). Tego samego dnia małżeństwo otrzymało 13 tys. 900 rubli. Prawnuczka, Kira Gałczyńska, pisze o chwalebnej postawie swojego dziada w rozruchach rewolucyjnych 1905 r. Naczelnik tym razem widocznie nie zachował się jak wierny poddany cara, bo stracił swoje stanowisko. Informację nie wprost zdają się potwierdzać „Pamjatnyje kniżki”, czyli carskie odpowiedniki dzisiejszych biuletynów administracji: po 1905 r. nazwisko Snaksarewa nie pojawia się w spisach. Jakkolwiek zakończyła się kariera Piotra Dmitriewicza, był on urzędnikiem zauważanym i nagradzanym; za swoją służbę otrzymał wysokie odznaczenia państwowe. W „Kaliszaninie” z 1879 r. można znaleźć informację o nominacji naczelnika powiatu Snaksarewa, asesora kolegialnego, do rangi radcy dworu ze starszeństwem. „Egzotycznie” brzmiące tytulatury odkrywają niewielki fragment wielostopniowej drogi do szczytów władzy administracyjnej struktury carskiej Rosji.
We wspomnieniach rodzinnych Piotr Dmitriewicz pozostaje miłym, pogodnym człowiekiem. Taki też wydaje się na zdjęciach. Nie chorując i na nic się nie skarżąc, umarł nagle 30 marca 1909 r. W akcie zgonu jako przyczynę śmierci podano paraliż serca. Został pochowany na cmentarzu prawosławnym przy rogatce (grób niezachowany). W Kaliszu musiał był lubiany, skoro miejscowa prasa żegnała naczelnikami słowami: „Zmarły od lat 30 mieszkał w naszym mieście i na posadzie zajmowanej cieszył się ogólną sympatią i poważaniem”. Kilka stron później dowiadujemy się, że Feliks Drecki (lekarz) zamiast kwiatów na trumnę zacnego człowieka Piotra Snaksarewa złożył 5 rubli na towarzystwo dobroczynności.

Zagadka Kościuszki 5
Wierze i Konstantemu Awałow, jak brzmi rosyjska wersja gruzińskiego nazwiska, urodziło się dwoje dzieci, wybitnie uzdolniony Mikołaj (Nika) i równie inteligentna Natalia (Nata). Chłopiec był podobny do matki, dziewczynka – również w swoim żywiołowym usposobieniu – do ojca. W 1930 r., już w Warszawie, Natalia wyszła za Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Historia się powtórzyła. Kiedyś Wiera, teraz Nata zakochała się nagle, szaleńczo i na całe życie; z pierwszego spotkania zapamiętała niezwykłe zielone oczy poety.
Natalia ukończyła kaliskie Gimnazjum im. Anny Jagiellonki (dzisiejsze III LO im. M. Kopernika). Jej koleżanką ze szkolnych lat była Halina Sutarzewicz. Polonistka zapamiętała, że Nata wraz z mamą mieszkały w domu przy ul. Kościuszki 5. W wielkim pokoju rozpoetyzowane gimnazjalistki urządzały przedstawienia, pisały, dyskutowały.  Sutarzewicz wspominała: „(…) wtulona w kącik starej kanapy i oddzielona jej oparciem od świata, z zapartym tchem słuchałam tworzonych przez Natę opowieści (…)”. Kościuszki 5 – który to dom? Numeracja współczesna odbiega od przedwojennej. Z dokumentów zachowanych w Archiwum Państwowym wynika, że Wiera Snaksarew była zameldowana „w domu spadkobierców Gustawa Fibigera”. Na planie sytuacyjnym budynek jest zaznaczony jako niewielka bryła i „mija się” ze skrzydłem naprzeciwległej szkoły (dawnego gimnazjum). Wynika z tego, że dawny adres Kościuszki 5 to zrujnowany dom, stojący dzisiaj pod numerem 7 (na prawo od wyjścia z muzeum).

Urodzona dwa razy
Natalia Awałow urodziła się w Kaliszu 26 sierpnia 1908 r. Ale… W archiwum zachował się jej list z lat 50., w którym pisząca stwierdza, że przyszła na świat cztery lata później. Jako świadek podawana jest mama Wiera Snaksarew. Co zrobić z tą, wydawało by się, dobrze potwierdzoną informacją? Trzeba szukać dalej. Niestety, w rozproszonych w różnych instytucjach Kalisza aktach stanu cywilnego parafii prawosławnej nazwisko Awałow nie figuruje ani pod datą 1908, ani 1912. Czy znaleźliśmy się w szczelinie czasu? Rozwiązanie zagadki tkwi w systemie organizacji dokumentów. Dzieci oficerów armii carskiej były chrzczone w pułkowej cerkwi św. Jerzego. Niestety, akt wojskowych w Kaliszu nie ma. Wątpliwości zdaje się rozwiewać duplikat metryki Natalii, w którym podtrzymywana jest pierwsza data urodzin. Kira Gałczyńska wpatruje się w rodzinne zdjęcie. Prababka Wiera pozuje ze swoimi dziećmi. Między grzecznie prezentującymi się przy mamie chłopcem (Niką) i dziewczynką (Natą) może być 3-4 lata różnicy, nie więcej. Z porównania wynika, że podawany oficjalnie rok 1908 musi być tym właściwym. Natalia była osobą uroczą, poetycką z natury; tajemnice z pewnością uznawała za dodatkową urodę świata. Zagadkę swojej podwójnej metryki zostawiła nam w prezencie.
Autorzy składają podziękowania Kirze Gałczyńskiej za kaliskie spotkanie w czerwcu 2013 r. Korzystaliśmy z książki Kiry Gałczyńskiej, „Srebrna Natalia”, Warszawa 2006.

Anna Tabaka,
Maciej Błachowicz

 

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Ankieta
Czy pójście na zwolnienie lekarskie jest dobrą formą protestu?
Nie
64%
Tak
35%
Nie mam zdania
1%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 8.00

ocena: 7.40
Fotoreportaże
Święto Niepodległości w Kaliszu
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com