replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1494 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 66
poniedziałek, 25 marca 2019 r.
imieniny: Marii i Wieńczysława
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Strategia rozwoju Kalisza pisana sobie a muzom
Strategia rozwoju Kalisza pisana  sobie a muzom

Mija półmetek realizacji Strategii rozwoju Kalisza na lata 2014-2024. Dokument ten niegdyś został przyjęty przez Radę Miejską jako program do urzeczywistnienia. Co z niego udało się zrealizować w ciągu pięciu lat? Prawie nic. Jaki jest więc sens opłacania takich opracowań i udawania, że czemukolwiek służą?

Robert Kordes

 Jedną z największych bolączek Kalisza jest systematyczny spadek liczby mieszkańców, w tym odpływ ludzi młodych i dobrze wykształconych do większych miast. W parze z tym idzie osiedlanie się mieszkańców miasta na terenie okolicznych gmin. Te tendencje były zauważalne już na początku obecnej dekady. Tylko w latach 2008-2013 liczba ludności zamieszkującej nasze miasto spadła ze 108 tys. do poniżej 103 tys., a więc o ponad 5 tysięcy. Tendencji tej w latach następnych nie udało się zatrzymać, ani tym bardziej odwrócić. Za czasów prezydentury Grzegorza Sapińskiego liczba mieszkańców Kalisza spadła poniżej 100 tys. i dziś mówi się już o 97, a nawet 96 tysiącach. Jak pisali autorzy Strategii w roku 2014, najwięcej osób migrujących z Kalisza przenosiło się na obszary wiejskie do gmin ościennych, jak Opatówek, Gołuchów, Żelazków i Godziesze Wielkie. To również nie uległo zmianie. – Ujemny przyrost naturalny i ujemne saldo migracji powoduje rokroczne zmniejszanie się liczby mieszkańców Kalisza – przyznają autorzy Strategii. – Długoterminowe prognozy wykonane przez poznański oddział Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na utrzymanie aktualnej tendencji w przyszłości. Prognozowana liczba mieszkańców Kalisza wyniosłaby nieco ponad 92.500 osób w 2035 roku – dodają. Te szacunki  wydają się dość optymistyczne, bo obecnie dynamika spadku jest większa i wskazywałaby raczej na to, że za 15 lat może nas być 85-90 tysięcy.

Uciekają młodzi
i zdolni
Istotne są nie tylko dane ilościowe, ale też jakościowe. Liczba studentów kaliskich uczelni publicznych od 1999 r. rosła, by w roku 2005 osiągnąć poziom blisko 11 tysięcy. Jednak od tego momentu rozpoczął się spadek i w roku 2013 odnotowano zaledwie nieco ponad 6 tysięcy. Autorzy Strategii piszą w tym kontekście o zwiększającej się dostępności i rosnącej atrakcyjności dużych ośrodków akademickich, przede wszystkim Poznania, Wrocławia i Łodzi. To samo dotyczy tamtejszych rynków pracy, co z kolei przekłada się na to, że kaliszanie po studiach w tych ośrodkach często podejmują tam pracę, stając się w rezultacie mieszkańcami tych miast. Trudno w tym miejscu nie wspomnieć, że pod koniec lat 90. po ówczesnej reformie administracyjnej, dla polskich regionów przyjęto metropolitalną koncepcję rozwoju, co skutkowało rozwojem największych miast i aglomeracji kosztem mniejszych ośrodków i peryferii. Rządząca od wielu lat Wielkopolską Platforma Obywatelska konsekwentnie realizowała tę koncepcję, o czym na łamach ŻK niejednokrotnie pisaliśmy. Skutki widzimy dziś w Kaliszu, ale też w mniejszych miastach. Koncepcja metropolitalna była więc dobra, ale tylko dla Poznania i okolic.

Drogi, praca,
zdrowie i rewitalizacja
Na demografii bolączki kaliszan się nie kończą. W tym miejscu ważniejsza wydaje się jednak odpowiedź na pytanie, co zrobić, żeby było lepiej. – Zapytani o trzy najważniejsze zmiany, które poprawiłyby życie mieszkańców, kaliszanie na pierwszym miejscu wskazywali konieczność poprawy stanu dróg. Jako kolejna wymieniona została potrzeba stworzenia większej liczby miejsc pracy. Pozytywny wpływ na jakość życia zdaniem ankietowanych zapewniłaby również poprawa dostępności opieki zdrowotnej – czytamy w Strategii sprzed pięciu lat. Do innych ważnych zadań kaliszanie zaliczyli też poprawę komunikacji miejskiej, zwiększenie skuteczności promocji miasta, poprawę stanu bezpieczeństwa, dofinansowywanie zajęć sportowych oraz rewitalizację starówki. Zatrzymajmy się na chwilę przy tym ostatnim. Przed dwoma tygodniami opublikowaliśmy artykuł pt. „Enklawa zaniedbania”, dotyczący rejonu ulic Jabłkowskiego i Podgórze, dopiero co przeznaczonego do rewitalizacji. Opinie internautów swoją jednoznacznością zdziwiły nawet nas. – Miasto robi ogromny błąd, inwestując w tę dzielnicę – napisała jej mieszkanka, podpisująca się Maria 42. – Dekapitalizacja budynków jest tak ogromna, że tu nie pomoże żaden remont. 90%, a właściwie 100% budynków nadaje się wyłącznie do wyburzenia. Mieszkańcy chcą po ludzku mieszkać, chcą się stąd wyprowadzić do normalnych budynków komunalnych z CO, bez szczurów i wilgoci. Czy nikt z władz nie może zrozumieć, że czasem koszty remontów, rewitalizacji są wyższe od dwóch czy trzech bloków komunalnych? – pyta czytelniczka. I wtórują jej inni mieszkańcy tego wstydliwego rejonu Kalisza: – Kalisz zamiast radykalnie rozwiązać problem, wymyśla jakieś bzdury, które pochłoną kolejne fundusze, a nie rozwiążą niczego. Mieszkańcy nie chcą tam mieszkać, nie chcą żadnych integracji, świetlic. Chcą mieszkać w normalnych mieszkaniach, a nie rozpadających się ruinach, którym już nie pomoże żaden remont – napisał kolejny internauta. – Budynki są obskurne, z odpadającym tynkiem. Znajomy chciał trochę otynkować, nie wolno, bo to zabytek – wyznał jeszcze jeden z czytelników. Jabłkowskiego - Podgórze to oczywiście nie jedyny problem związany z rewitalizacją śródmieścia. W tej dziedzinie przez minione lata nie zrobiono prawie nic, jeśli nie liczyć modernizacji trzech niewielkich uliczek. Zabrakło przede wszystkim przebudowy płyty Głównego Rynku i dwóch najważniejszych ulic - Śródmiejskiej i Zamkowej. W tym czasie władze miasta zdążyły pochwalić się rewitalizacją podwórka i planami urządzenia centrum organizacji pozarządowych w okazałym lokalu i budynku u zbiegu ul. Babinej i pl. Kilińskiego. Już te przykłady przekonują, że pomysły na rewitalizację Kalisza są całkowicie chybione, oderwane od życia i czerpane najwyraźniej z jakichś unijnych „gotowców”, które nijak nie przystają do rzeczywistości polskiej ani tym bardziej kaliskiej. To już lepiej pójść na planty, usiąść na ławce i porozmawiać z nie całkiem trzeźwym panem Bolkiem. Lekcja będzie o wiele bardziej pouczająca niż wzory kolejnych idiotyzmów.

Daleko od szosy
i inne problemy
– Przeszkodą w lokowaniu dużych inwestycji i w rozwoju gospodarczym miasta jest jego niedostateczna dostępność komunikacyjna. Położenie Kalisza poza głównymi ciągami komunikacyjnymi oraz silna konkurencja innych, dobrze skomunikowanych ośrodków, przy jednocześnie niedostatecznej promocji miasta jako ośrodka gospodarczego, mogą być czynnikami ograniczającymi wybór Kalisza przez inwestorów – czytamy w Strategii, czyli tekście pochodzącym – przypomnijmy – z roku 2014. W ciągu minionych pięciu lat w dziedzinie dostępności komunikacyjnej naszego miasta nie zmieniło się nic. Jest to wielki mankament minionej kadencji, ale też kadencji poprzednich. Kalisz wciąż pozostaje jedynym polskim stutysięcznikiem, pozbawionym dostępu choćby do drogi ekspresowej. Bez rozwiązania tego problemu nie może być mowy o skutecznym rozwiązywaniu innych problemów ani o rzeczywistym rozwoju miasta. Choć autorzy dokumentu zalecają też szereg rozwiązań cząstkowych. Należy do nich wsparcie dla osób młodych i rodzin poprzez pomoc w uzyskaniu mieszkania, wprowadzenie miejskiego odpowiednika „becikowego”, obniżenie opłat za żłobki i przedszkola itp. Z kolei dla zwiększenia poczucia bezpieczeństwa zaleca się m.in. podnoszenie możliwości operacyjnych miejskiego monitoringu. Warto przypomnieć, że na łamach ŻK niedawno pisaliśmy, jaki jest jego stan techniczny. Większość kamer jest nieczynna albo ich przydatność jest tak ograniczona, że w praktyce nie usprawnia pracy policji ani innych służb. Ten postulat Strategii nie został więc zrealizowany, pomimo upływu pięciu lat. A był jednym z tańszych i prostszych do realizacji.
– Pomimo położenia na przecięciu dróg krajowych Aglomeracja Kalisko-Ostrowska nie posiada dogodnych połączeń wewnętrznych. Istniejące drogi nie zapewniają możliwości szybkiego i komfortowego przemieszczania się, brakuje również obwodnic miast – wskazywali przed pięcioma laty autorzy Strategii. Od tamtej pory postępami w dziedzinie budowy obwodnic może wykazać się Ostrów Wlkp. Kalisz nawet nie ruszył z miejsca.
Widzimy więc, że na półmetku realizacji najważniejszego z dokumentów strategicznych miasta, jakim jest Strategia jego rozwoju, kaliskie osiągnięcia są mizerne, by nie powiedzieć żadne. Jeśli za pięć lat nie zostanie ona zrealizowana – a wszystko na to wskazuje – jej tezy zostaną przepisane do kolejnej Strategii. Dokument znów będzie kosztował kilkadziesiąt tysięcy złotych albo ponad sto i znów może nie przynieść istotnych rezultatów. To po co płacić za niego aż tyle? Ja to zrobię za ćwierć ceny.
 

    Drukowanie bieżącej strony
Wasze komentarze (2):Dodaj swój komentarz »
» /cdn/Dlaczego kierowcy i budowa dróg są ważniejsze od gospodarki mieszkaniowej?Dlaczego miasto lekką ręką wydaje środki na drogi,wiadukty,a ja mam pytanie kiedy miasto wybudowało nowy blok komunalny?Co się dzieje w centrum miasta, dlaczego tyle kamienic jest pustych?Dlaczego ul.Stawiszyńska wygląda tak koszmarnie?Po godz 16 ok. Ratusza zamierają.Kto odpowiada,że ludzie zniknęli z centrum miasta?Mieszkańcy chcieli by odpowiedzi na setki pytań,ale nikt z nimi nie rozmawia.To musi się zmienić
~Zbyszek 2019-03-20 14:36:46
» Mam taki apel do ŻK aby ten temat rewitalizacji był możliwie często poruszany.W tym art cytowane są opinie mieszkańców i chyba sami mieszkańcy,nie urzędnicy,wiedzą najlepiej co jest trzeba robić w ich dzielnicy.Niestety,jakoś w Ratuszu nie widać by ktokolwiek konsultował się z mieszkańcami,zwłaszcza tych gorszych ulic. Władza,jak w minionych latach,słucha ludzi tylko przed wyborami.Potem są projekty,plany,który rozbijają się o brak środków.Dlaczego brak dyskusji na co przeznaczyć skąpe środki?
~Zbyszek 2019-03-20 14:33:49
Ankieta
Czy wzorem Warszawy prezydent Kalisza powinien podpisać tzw. kartę LGBT?
Tak
58%
Nie
41%
Nie mam zdania
1%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 8.00

ocena: 7.40
Fotoreportaże
Święto Niepodległości w Kaliszu
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com