Senator PiS Piotr Kaleta pyta marszałka województwa Marka Woźniaka, dlaczego odwołał dyrektor Agatę Wojdalską - Śledzińską z funkcji dyrektora kaliskiego pogotowia ratunkowego
Senator Kaleta i poseł Adam Rogacki spotkali się z protestującą załogą pogotowia. Od pracowników dowiedzieli się, jak wygląda sytuacja pod odwołaniu dotychczasowej dyrektor i to najwyraźniej zaniepokoiło parlamentarzystów.
– Chcę zapytać marszałka, co legło u podstaw odwołania dyrektor Agaty Wojdalskiej Śledzińskiej – przyznaje senator Piotr Kaleta. – Kojarząc wszystkie fakty, które miały miejsce przed jej zwolnieniem, a także po tym zdarzeniu, można odnieść wrażenie, że miało miejsce działania o charakterze politycznym. Bogdan Derwich, będąc członkiem społecznej rady kaliskiego pogotowia, nie wnosił żadnych uwag do planów i sprawozdań finansowych pani dyrektor, jednak nagle okazało się, że ma jednak uwagi do dyrektor Śledzińskiej. I po ich wyartykułowaniu objął stanowisko dyrektora. Dlatego chcę zapytać: skoro dotychczasowy przewodniczący rady społecznej pogotowia akceptował wszystkie działania dyrekcji pogotowia, nie wnosił uwag i zastrzeżeń, a po dwóch latach ma zastrzeżenia, zgadza się z argumentacją dotyczącą odwołania pani dyrektor i sam obejmuje to stanowisko, to coś jest nie w porządku...
Niepokojące jest również to, że zamiast ograniczać zatrudnienie, walczyć z przerostem zatrudnienia w pogotowiu, dyrektor Derwich będzie musiał zatrudnić nową osobę, na stanowisko zastępcy do spraw medycznych. Nie widzę tutaj żadnej logiki, a tym bardziej – oszędności.
– Na odpowiedź senator może jednak trochę poczekać – dodaje poseł Rogacki. – Dwa tygodnie temu wystąpiłem z oficjalnym pismem, w którym pytałem marszałka Woźniaka o to, czy stanowisko w sprawie przystanku szybkiej kolei, wyrażone przez jego zastępcę jest stanowiskiem Zarządu Województwa. Do dzisiaj nie uzyskałem na to pytanie odpowiedzi. (q)