Strona jest aktualizowana w piątek, dwa dni po ukazaniu się wydania papierowego "Życia Kalisza"

Ogłoszenia ukazują się najpierw
w wersji papierowej gazety.

Dopiero dwa dni później (od piątku),
umieszczamy je na tej stronie.


Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl

Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca O nas Kontakt Lokalizacja CENNIK i druk zamówienia
Zawsze aktualne Cytat tygodnia Historia Mecenas radzi Nasze książki Recenzje czytelników
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1046 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 36
środa, 08 września 2010 r.
imieniny: Marii i Adrianny
       
Pierwsza strona
Video reportaże
Majowa powódż. Woda ze zbiornika w Szałe zalewająca Kalisz
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Monitoring łupi kierowców
Monitoring  łupi kierowców
Na razie kaliszan śledzi 12 kamer w ścisłym centrum miasta. Ale władze Kalisza planują, że będzie ich w sumie 35...

Po 10 latach funkcjonowania monitoringu w centrum Kalisza można stwierdzić, że przestępczość od tego wcale nie zmalała. Znakomita  większość wykrytych  przez podglądanie „przestępstw” dotyczy zaparkowanych samochodów.
Zresztą za granicą monitoring również się nie sprawdził... 

Gdy 10 lat temu, na początku stycznia 2000 roku, ruszał w Kaliszu miejski monitoring, na jego istnienie ówczesna władza znajdowała wiele uzasadnień. Głównym było oczywiście ograniczenie przestępczości. Minęło 10 lat i... statystyki pokazują wyraźnie, że Big Brother przestępczości wcale nie ograniczył, a kamery są głównie wykorzystywane do walki z kierowcami. Jednak to wcale nie oznacza, że miejski monitoring może zniknąć z centrum Kalisza. Wręcz przeciwnie – w najbliższym roku ma zostać rozbudowany. Jeszcze więcej kaliszan będzie więc podglądanych, na znacznie większym obszarze. I można śmiało podejrzewać, że jeszcze więcej ludzi będzie karanych mandatami, np. za złe parkowanie. Może zatem należałoby się zastanowić, jaki jest sens wydawania kolejnych dziesiątek tysięcy złotych na ,,elektroniczne oczy’’?
Sprawa jest banalnie prosta. Wystarczy sprawdzić, jak kształtowała się liczba przestępstw kryminalnych dekadę temu, gdy nie było jeszcze monitoringu i jak kształtuje się dzisiaj. Z policyjnych statystyk wynika, że jest podobnie, przynajmniej jeśli chodzi o przestępstwa kryminalne.
– W roku 1998  policja stwierdziła 2846 przestępstw kryminalnych – informuje Bożena Majewska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. – Funkcjonariuszom udało się wtedy wykryć sprawców w 1530 przypadkach. Rok później stwierdzono 3303 przestępstwa, a udało się złapać sprawców 1527 przestępstw. W 2000 roku liczba popełnionych przestępstw była porównywalna. Z kolei w 2009 roku policja stwierdziła popełnienie 2917 przestępstw kryminalnych, a ich sprawców funkcjonariusze wykryli w 1889 przypadkach.
Widać więc wyraźnie, że główny argument zwolenników miejskiego monitoringu, że pomaga on skutecznie walczyć z przestępczością, jest nieprawdziwy. Podobnie nie można obronić tezy, że zwiększa się wykrywalność sprawców przestępstw. Można zaryzykować oczywiste twierdzenie, że przestępczość nie zmalała bo kaliscy przestępcy wiedząc  o  kamerach przerzucili się w inne miejsca.

Kierowcy
na szklanym ekranie
Oczywiście każdy sztuczny system będzie bronił się przed likwidacją i uzasadniał potrzebę swojego istnienia.
– Ale wizyjny monitoring miasta jest potrzebny – zapewnia starszy inspektor Jolanta Styś, rzecznik prasowy kaliskiej Straży Miejskiej i przytacza szereg przykładów z ostatnich lat, gdzie dzięki kamerom udało się zarejestrować przestępców i złapać ich na gorącym uczynku. – Do najbardziej spektakularnych zdarzeń należy zaliczyć akcję kaliskiej policji, która właśnie w naszym mieście zatrzymała przestępców, którzy dokonali napadu w Błaszkach. Widząc interwencję policji, oficer dyżurny Straży Miejskiej skierował właśnie w tę stronę oko kamery i zarejestrował zdarzenie. Okazało się, że jeden z  mężczyzn, podczas całego zamieszania związanego z zatrzymaniem, wyrzucił jakiś pakunek. Interweniujący policjanci nie dostrzegli tego. Tymczasem okazało się, że sprawca porzucił ważne dowody rzeczowe. Ale to oczywiście nie wszystko. Nagraliśmy wiele zdarzeń – bójki, kradzieże, rozbój, niszczenie mienia czy nawet jazdę kierowcy, będącego pod wpływem alkoholu. Tylko w ubiegłym roku dzięki monitoringowi miejskiemu udało się zarejestrować 297 zdarzeń, a od początku bieżącego roku, nagraliśmy już ich około 130.
Kłopot w tym, że ze statystyk Straży Miejskiej wynika, iż najczęściej miejskie kamery są wykorzystywane do... karania kierowców, którzy w centrum miasta nieprawidłowo zaparkują swój samochód, ewentualnie wjadą pod prąd w ulicę jednokierunkową.
W 2009 roku monitoring zarejestrował 2 pobicia, 3 przypadki plakatowania, 5 przypadków zaśmiecania, 8 bójek, 15 przypadków niszczenia mienia, 30 razy kamery zarejestrowały spożywających alkohol i aż 178 wykroczeń drogowych. Zwróćmy uwagę, że picie alkoholu na ulicy jest przestępstwem sztucznie wykreowanym przez zakaz. Tak naprawdę karać powinno się agresywnych pijaków, a nie Bogu ducha winnych robotników, którzy wracając w upalny dzień z pracy, wypili jedno piwo pod sklepem. Przy braku miejsc parkingowych  złe parkowanie samochodów jest również sztucznie wykreowanym przestępstwem, na leczenie którego potrzeba raczej parkingów niż  monitoringu.

Zbudujmy parkingi,   a „przestępstwa” złego parkowania znikną same. 
Albo idźmy w drugą stronę, zlikwidujmy istniejące parkingi, a „przestępczość” złego parkowania wzrośnie. Zatem czysta logika nakazuje: zamiast wydawać pieniądze na monitoring, pobudujmy parkingi, bo to szybciej i lepiej zlikwiduje problem złego parkowania. Jeśli ktoś się nie zgadza  z tym twierdzeniem, to niech nas przekona.
 Tymczasem można się spodziewać, że w bieżącym roku właśnie ukaranych kierowców będzie jeszcze więcej, bo w ciągu stycznia, lutego i kilku dni marca kamery nagrały 100 krótkich filmów, pokazujących, jak kierowcy nie stosują się do znaków drogowych. (q)

Więcej w Życiu Kalisza

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Wasze komentarze (7):Dodaj swój komentarz »
» Jeżeli kierowcy naruszają przpiesy, i są dzięki kamerom zidentyfikowani to chyba nie ma w tym nic złego, a nawet wręcz odwrotnie. Każdy z nas chciałby żyć i mieszkać w państwie gdzie prawo jest przestrzegane!
~kargul 2010-03-14 18:49:25
» Bagatelizując problem redakcja chyba nie wie, jak uciążliwy jest nieprawidłowo zaparkowany samochód, np. w zatoce autobusowej, bo ktoś zatrzymuje się na chwilę aby kupić chleb. Kierowca KLA nie zawsze widzi ludzi na przystanku i czasem nie zabiera ich! Takie przypadki miały miejsce. Stawiać kamery koło przystanków, to przy okazji łatwiej będzie złapać wandali.
~miłośnik a 2010-03-11 14:48:10
» Komu przeszkadza monitoring miejski? Bandytom, chuliganom, ulicznym pijakom, łamiącym przepisy kierowcom i dziennikarzom ŻK. Bo kamery oprócz poważnych przestępstw wychwytują także te drobne. To źle?
~Adam 2010-03-10 17:46:22
» To kpina z tej statystyki policyjnej. Policja dobrze pracuje jak mieszkaniec widzi i zna dzielnicowego ,w nocy idą przez miasto nie zarobi w dziób.Kamery zamontowano przypadkowo jak na ulicy Asnyka Cegielnianej potrzeb mieszkającego tam p.Włodarka Przewodniczącego RadyMiasta . Kamery winny być montowane na wylotoiwych ulicach miasta to można ukrucić kradzieże samochodów i w miejscach faktycznego zagrożenia odczyt winien być na policji a nie w Straży Miejskiej ,kamery nowej generacji .
~klk 2010-03-10 16:25:46
» Ale bzdura z monitoringu kamer rocznie ustala się około 5 sprawców ,rozdzielność zainstalowanych kamer jest nędzna obraz mało czytelny, statystyka po jest głupota bo każdy komendant nią manipuluje jak ma mało złapań na gorącym p-cy toi wysyła patrole na miasto walą na siłe mandaty i już podnosi się wskazniki.Pani rzecznik jest słabiótka bo nie wie ,że 1998 -2001 był gwałtowny wzrost notowanych p-tw i stąd spadała wykrywalność.Jak to się ma ,ze Prokuratura ma wzrost spraw a policja spadek kpi
~klk 2010-03-10 16:19:11
» Dla mnie bzdura. Wezmy Londyn - tam czlowieka dziennie sledzi 600 kamer, sa one doslownie wszedzie, widza wszystko. Policji nie ma na ulicach, ale jakby cos sie zaczelo dziac to nagle wyrastaja nie wiadomo skad. Wiem ze kamery to pomysl rewelacyjne i nie rozumiem komentarza typu "za granica nie wplynelo to na zmniejszenie przestepczosci", wiem ze wplynelo i to mocno. Nie sama kamera sie jednak liczy ale jeszcze to kto ja obsluguje i jak to robi, sadze ze tu jest pies pogrzebany.
~Pawel 2010-03-10 14:58:45
» Dlaczego bronicie kierowców, którzy źle parkują? Od kiedy łamanie przepisów stało się cnotą? Brak wolnych miejsc parkingowych nie upoważnia do zostawiania aut na przejściu dla pieszych czy na środku chodnika. Poza tym w jaki sposób kilka kamer w śródmieściu ma zmniejszać liczbę kryminalnych przestępstw na terenie całego miasta i powiatu kaliskiego? Zacytowane statystyki wykazują, że kaliska policja ma coraz lepszą wykrywalność. W 1999 r 46 %, a w 2009 - 69%.
~aw 2010-03-10 09:51:28
kartka
Ankieta
Czy twoim zdaniem, kaliskie ronda są:
Za ciasne
85% (115)
Dobrzez zaprojektowane, ale kierowcy jeżdżą zbyt szybko
12% (17)
Poprawnie zaprojektowane
2% (3)
Nie mam zdania
1% (1)
liczba głosujących: 136
zobacz poprzednie ankiety
Fotoreportaże
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników
     
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com
Strona główna