Eryk Siwik z Kalisza wrócił właśnie z Vancouver, gdzie jako laureat ogólnopolskiego konkursu ,,Zostań Olimpijczykiem’’ kibicował polskim sportowcom w zimowych igrzyskach
14 -letni Eryk Siwik, uczeń Gimnazjum nr 9 w Kaliszu mówi, że pobyt na igrzyskach był dla niego ogromnym przeżyciem i spełnieniem marzeń, które będzie pamiętał jeszcze długo.
– Po dotarciu do Vancouver przywitała nas bardzo serdecznie Polonia. Codziennie wstawałem o piątej rano i wyruszałem na konkurencje sportowe ubrany oczywiście w barwy narodowe i kurtkę z napisem Polska – mówi Eryk.
Dopingował m.in. podczas ,,złotego biegu’’ Justyny Kowalczyk, obserwował jak nasze panczenistki zdobywają brąz i stał wśród polskiej widowni, gdy skakał Adam Małysz.
– W telewizji skocznia wydaje się niewielka. W rzeczywistości jej rozmiar przeraża wysokością. Podziwiałem Adama, że posiada tyle odwagi, aby z niej tak daleko skakać – dodaje Eryk.
Spotkał się osobiście z Ireną Szewińską, Włodzimierzem Szaranowiczem i rozmawiał z wieloma polskimi sportowcami.
– Życzę każdemu, aby mógł przeżyć taką przygodę życia i aby każdemu dziecku spełniło się jego marzenie. Jestem przykładem tego, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko chcieć sięgnąć po te marzenia – dodaje kaliszanin.
Teraz Eryk przygotowuje się do finału konkursu Dziecięcej Akademii ,,Frosty’’, który odbędzie się już 13 marca w Bydgoszczy.
– Jak zawsze wspierają mnie przy tym moi rodzice, którzy proszę mi wierzyć, są najwspanialszymi rodzicami na świecie. To oni pokazali mi, jakie wartości są w życiu ważne i pozwalają mi próbować się w różnych dziedzinach i zawsze są przy mnie. Oprócz tego, wiele wsparcia otrzymuję ze strony nauczycieli, którzy są dla mnie bardzo wyrozumiali. Podziękowania należą się również moim szkolnym kolegom i koleżankom. Bez nich nie nadrobiłbym tych wszystkich nieobecności i zaległości w nauce – dodaje szczęśliwy Eryk. (mag)