Strojów karnawałowych dla dzieci rodzice zaczynają szukać już w grudniu. W styczniu ten asortyment znika prawie całkowicie z półek hipermarketów. W sklepach internetowych za kompletny kostium policjanta, księżniczki lub batmana trzeba zapłacić ok. 45 zł, ale na towar czeka się tydzień. Pozostaje zatem ostatnia deska ratunku, skorzystanie z jedynej wypożyczalni strojów w Kaliszu
Okazuje się, że karnawał przestał być okresem zabawy skierowanym jedynie do dorosłych. Od wielu lat popularność imprez karnawałowych wzrasta w przedszkolach i szkołach. Na te okazje rodzice poszukują kostiumów dla dzieci. W sklepie internetowym trzeba za kompletny strój zapłacić od 45 zł. W marketach cena jest porównywalna. Sam kostium to koszt od 25 zł. Do tego dodatki: kapelusz lub korona (ok.15 zł), magiczna różdżka, szabla, maska, pistolet (od 7 do 10 zł). Wydatek jest jednorazowy, bo dziecko ze stroju za rok wyrośnie. Warto zatem pomyśleć o wypożyczeniu przebrania.
Bajkowy świat strojów
W Kaliszu od sześciu lat małych mieszkańców miasta w karnawałowe stroje ubiera jedyna jak dotąd wypożyczalnia, prowadzona przez Sebastiana i Anetę Mikołajewskich, właścicieli firmy Aurex.
– Nasza działalność polega głównie na prezentacji i świadczeniu usług w placówkach przedszkolnych i szkolnych. Organizujemy pokazy strojów karnawałowych dla rodziców, zapisujemy zamówienia na listę wypożyczeń i przygotowujemy stroje do odbioru... – mówi Aneta Mikołajewska.
Wypożyczalnia posiada obecnie w ofercie 300 różnego rodzaju kostiumów w rozmiarze do 140 cm, w tym szeroki wybór dodatków. Ponieważ ich ofertą coraz częściej interesują się również klienci indywidualni, dlatego na okres karnawału Aneta i Sebastian zamieniają malutki pokój w lokalu przy ul. Hanki Sawickiej 11a/m 6, na studio przymiarek dziecięcych. Na półkach i parapecie okiennym leży stos kapeluszy, koron, diademów i masek. W pudełkach „broń” biała i ostra. Na wieszakach setki bajkowych strojów karnawałowych. Do końca tego okresu, codziennie wypożyczalnię odwiedza od kilku do kilkunastu małych klientów.
– Staramy się mieć wszystko, bowiem dzieci mają wielką wyobraźnię. Na przykład do stroju żołnierza można dobrać pięć dodatków: granat, lornetkę, karabin, pistolet lub hełm. Tego co znajduje się na półkach i w pudłach czasami nie da się policzyć – mówi Sebastian Mikołajewski.