replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1490 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 62
niedziela, 24 lutego 2019 r.
imieniny: Macieja i Bogusza
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Niedosyt i koncert bramkarza
Niedosyt i koncert bramkarza

Nieznaczna porażka z drużyną z czołówki oraz niezwykle cenna wygrana w Lubinie - to efekt dwóch pierwszych w tym roku meczów Energi MKS Kalisz w PGNiG Superlidze. W półfinale PGNiG Pucharu Polski kaliski zespół zmierzy się w marcu z PGE Vive Kielce.

W pierwszym tegorocznym meczu PGNiG Superligi kaliskiemu zespołowi przyszło się zmierzyć z etatowymi ostatnio brązowi medalistami mistrzostw kraju. W I rundzie kaliszanie dali się we znaki puławianom i to w ich hali. Potem jednak grali już gorzej, ale z przyjściem nowego trenera i z nowym rokiem zaczęli prezentować się o niebo lepiej. Przekonali się o tym podopieczni Bartosza Jureckiego, szkoleniowca Azotów. Mecz od początku był bardzo wyrównany z małym wskazanie na gospodarzy, którzy do 13. minuty utrzymywali jednobramkowe prowadzenie. W tym czasie najlepiej w kaliskiej drużynie spisywał się Kirył Knieziew, który trzykrotnie pokonał reprezentanta Rosji w bramce Puław - Wadima Bogdanowa. Przyjezdni przejęli inicjatywę w 14. minucie, ale też nie potrafili wypracować sobie większej niż jednobramkowej przewagi. Goście zanotowali też krótki przestój, co pozwoliło kaliskiej ekipie objąć prowadzenie 23:21 po 28 minutach gry. Pierwsza połowa zakończyła się jednak remisem, do którego doprowadził Marek Szpera, a jak się później okazało, było to jedyne trafienie reprezentanta Polski w tym spotkaniu. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Obie ekipy twardo grały w defensywie, a sędziowie z Głogowa częściej karali wykluczeniami zawodników Energi MKS. Nie to jednak było przyczyną wydarzeń z końcówki spotkania. Kaliszanie tylko raz po przerwie prowadzili (15:14 w 38. minucie), a coraz częściej zatrzymywał ich Bogdanow, broniący w tym meczu z 38-procentową skutecznością. Czkawką Enerdze MKS odbiły się szczególnie niewykorzystane rzuty karne przez Michała Dreja (jeden do przerwy i dwa po przerwie). Robił, co mógł Łukasz Zakreta (32% skuteczności), ale i tak Azoty w 59. minucie po trafieniu Tomasza Kasprzaka „odskoczyły” na 22:25. Trudno było marzyć o odrobieniu tych strat, lecz podopieczni Patrika Liljestranda zdobyli szybko dwie bramki (Kamil Adamski i Maciej Pilitowski), a potem przejęli piłkę na niespełna pięć sekund przed końcową syreną. Dalekie podanie pod strefę obronną rywala nie trafiło jednak do adresata. Porażka jedną bramką z takim rywalem ujmy Enerdze MKS nie przynosi, ale pozostaje jednak niedosyt, bowiem niespodzianka w postaci wygranej była na wyciągnięcie ręki.

Więcej w Życiu Kalisza

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Wasze komentarze (0):Dodaj swój komentarz »
Ankieta
Czy wiesz co to jest 5G?
Tak
67%
Nie
33%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 8.00

ocena: 7.40
Fotoreportaże
Święto Niepodległości w Kaliszu
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com