replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Artykuły Dokąd pójść Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca Kontakt Lokalizacja Licytacje Publicystyka wiadomości z regionu Reklama
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1470 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 42
poniedziałek, 22 października 2018 r.
imieniny: Filipa i Kordulii
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
Pościg za pijanym kierowcą. Galeria Kalinka
Kartkowe szaleństwo
Kartkowe szaleństwo

Po pierwszej połowie meczu z wiceliderem III ligi piłkarze KKS Kalisz mogli mieć nadzieję na udany rewanż za porażkę w I rundzie. Po przerwie zostali jednak wykartkowani przez arbitra i kończyli mecz w ósemkę, a rywal skrzętnie to wykorzystał.

Zespół ze szczecińskiego Skolwina jeszcze niedawno był liderem, ale do Kalisza przyjechał z czteropuntkową stratą do Elany Toruń. Musiał więc wygrać, aby przedłużyć swoje nadzieje na awans do II ligi. Kaliska drużyna liczyła na udany rywanż po porażce w I rundzie.
– Pierwszy mecz ze Świtem przegraliśmy pechowo po dość przypadkowej bramce. Chłopcy chcą więc się teraz rywalom zrewanżować – mówił trener KKS Piotr Morawski.
W pierwszej połowie gospodarze realizowali ten plan. Nie grali może olśniewająco, ale na tyle pewnie, że to oni dyktowali warunki gry i zdobyli gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Roberta Tunkiewicza piękną „główką” popisał się Marcin Lis. Druga połowa też zapowiadała się pomyślenie dla kaliszan, bowiem już dwie minuty po przerwie bliski podwyższenia prowadzenia był Rafał Jankowski. Po jego strzale z około 17 metrów piłka trafiła w zewnętrzną część poprzeczki. W 60. minucie zamiast 2:0 było jednak 1:1. Kaliski zespół popełnił błędy przy rzucie rożnym, wykonywanym przez Adama Nagórskiego, a najgorzej zachował się Cezary Osuch, który minął się z piłką w locie, z czego skorzystał Michał Kołodziejski. Po tym golu spotkanie nabrało rumieńców i oba zespoły miały kolejne okazje strzeleckie. Napierw nieznacznie pomylił się Krzysztof Filipowicz, a chwilę później niewiele zabrakło, aby Robert Tunkiewicz zmieścił piłkę w bramce Świtu po strzale z ostrego kąta. Niestety, dalszy ciąg meczu miał zupełnie innego bohatera niż piłkarze. Został nim arbiter, który zaczął rozdawać na prawo i lewo kartki dla zawodników gospodarzy, mimo że cały mecz trudno było nazwać jakimś brutalnym. Owszem, grano często twardo, ale z obu stron, i nie aż tak, aby to skutkowało ciężkimi kontuzjami.

Więcej w Życiu Kalisza

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Wasze komentarze (0):Dodaj swój komentarz »
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 8.00

ocena: 7.40
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com