replique rolex montre breitling

replique montre replique Rolex



Ogłoszenia ukazują się najpierw w wersji papierowej gazety.
Dopiero dwa dni później (od piątku), umieszczamy je na tej stronie.

Masz jakiś pomysł, pytanie, czymś chciałbyć nas zainteresować
Zadzwoń: 062 768-33-33
lub napisz: redakcja@zyciekalisza.pl


Dokąd pójść Artykuły Ogłoszenia Nadaj ogłoszenie Praca LICYTACJE Kontakt Lokalizacja Publicystyka wiadomości z regionu
Zawsze aktualne Historia Mecenas radzi Nasze książki
szukaj: Gazeta założona w 1990 roku. Do tej pory ukazało się 1392 wydań.
Numer bieżącego wydania papierowego: 16
wtorek, 25 kwietnia 2017 r.
imieniny: Marka i Jarosława
Ogłoszenia
Pierwsza strona
Puenta
Puenta
W obiektywie paparazziego
W obiektywie paparazziego
Prenumerata
Recencje czytelników
Byłeś na jakiejś imprezie, ciekawym spotkaniu
Przedstaw swoją recenzję
Video reportaże
vfdsv
Procenty bramkarza
Procenty bramkarza

Nie było żadnych wątpliwości, kto jest lepszy w zaległym meczu I ligi piłkarzy ręcznych, w którym wicelider z Kalisza nie dał szans gościom z Tarnowa. MKS ciągle goni lidera, który ma jeden mecz rozegrany więcej.

– Na pewno takie dwa i pół tygodnia bez gry jest trochę niebezpieczne dla drużyny. Trzeba trochę ciężej potrenować. Obawiałem się nieco o postawę zawodników, gdy zobaczyłem, że na rozgrzewce jest za cicho – przyznał trener MKS Bartłomiej Jaszka.
Goście z Tarnowa dobrze rozpoczęli ten mecz. Dwa razy obejmowali prowadzenie i przez kwadrans toczyli wyrównany bój z gospodarzami. Ci zaś największe problemy mieli z powstrzymaniem skrzydłowych zespołu przyjezdnych. Sytuacja na boisku zaczęła się zmieniać od stanu 7:7. To był ostatni remis, jaki w tym meczu osiągnęła drużyna SPR PWSZ. Kaliszanie zaś zaliczyli serię 4:0 i „odjechali” rywalom na 13:8. Od początku świetnie bronił Filip Jarosz, który już po pierwszej połowie miał 50-procentową skuteczność. Aż siedem bramek przez 30 minut rzucił grający na środku rozegrania Kamil Adamski. Bartłomiej Jaszka pojawił się na boisku tylko po to, aby rozgrzać mięśnie, ale zdążył przy tym zdobyć bramkę. W drugiej połowie meczu przewaga wicelidera tabeli była już bardzo wyraźna. Zawodników z Tarnowa do rozpaczy doprowadzał Filip Jarosz, a jego koledzy pozwalali sobie na coraz efektowniejsze zagrania, po których ręce same składały się do oklasków. Najważniejsze jednak, że rosła przewaga bramkowa MKS. W 49. minucie była to już różnica 10 trafień (28:18), a sześć minut później osiągnęła najwyższy pułap – 13 bramek (33:20). Tarnowianie byli praktycznie bezradni wobec szczelnej defensywy MKS, niesamowitego bramkarza i zabójczych kontr.

Więcej w Życiu Kalisza
 

« powrót    Drukowanie bieżącej strony
Wasze komentarze (0):Dodaj swój komentarz »
Ankieta
Czy podawanie danych osobowych przy rejestracji do lekarza jest łamaniem ustawy o danych osobowych?
Tak
80%
Nie
17%
Nie mam zdania
3%
zobacz poprzednie ankiety
Najczęściej czytane
Bieżące
Archiwalne
Fotografia historyczna
Stary KaliszKalisz w czasie wojen
Galeria czytelników

ocena: 7.60

ocena: 7.43
Życie Kalisza, ul. Spółdzielcza 6, 62-800 Kalisz | tel. (0 62) 768-33-33 | e-mail: redakcja@zyciekalisza.pl
Made & hosted: tel-wd.com